Wybielanie zębów staje się coraz popularniejsze i coraz bardziej dostępne. To dobrze. W zasadzie to każdy powinien wybielić sobie zęby, bo przy dostępności dzisiejszych produktów i relatywnie niskich cenach, ktoś kto ma żółte zęby, wygląda tak jak ktoś z tłustymi włosami i brudną gębą.

Dodatkowo macie mnie i mojego bloga, a dzięki temu macie dostęp do praktycznej wiedzy i konkretnych opinii. Z waszych maili wnioskuję jednak, że popełniacie wciąż te same błędy, bo pytacie dalej o to samo. Dlatego wypiszę najczęstsze błędy popełniane w trakcie wybielania zębów.

1. Brak edukacji

Kupujecie coś i zaczynacie używać bez przeczytania ulotki informacyjnej. Skutek jest taki, że marnujecie czas, pieniądze i zdrowie, bo robicie to źle.

2. Zbyt intensywna kuracja

Przez wiele lat nie robiliście nic w kierunku białego uśmiechu, a teraz przez weekend chcecie zrobić sobie hollywodzkie zęby. Tak się nie da. Stosujecie pasty, żele, płukanki i lampy jednoczeście licząc na dobry efekt. Jest to błąd i nie przyniesie niczego dobrego.

3. Używanie zbyt dużej ilości żelu

Tak jak w poprzednim punkcie, więcej nie oznacza lepiej. Ząb ma ograniczoną zdolność wchłonięcia żelu. Nałożenie większej ilości nie da lepszego efektu. Zmarnujecie tylko niepotrzebnie żel. Lepiej używać częściej w mniejszych ilościach.

4. Zbyt długi czas wybielania

To jest chyba najpowszechniejszy grzech wszystkich wybielających. Producent do każdego preparatu zaleca jakiś czas aplikacji. Skoro go zaleca, to znaczy, że zrobił badania, z których wynika, że dany żel lepiej używać 2 godziny a nie 4.
Porównam to do pobytu w saunie – powinniśmy siedzieć w niej 15 minut, a nie godzinę. Po tak długim czasie tylko przegrzejemy organizm i przyniesie to więcej szkód niż korzyści.

5. Brak białej diety

Kawa, fajki, czerwone wino, cola i inne czerwone buraczki w trakcie wybielania to głupi pomysł. Zęby w tym czasie są dodatkowo podatne na przebarwienia, więc musicie unikać barwiących rzeczy, bo wasze działanie da skutek odwrotny do zamierzonego (możecie mieć zęby ciemniejsze niż na początku wybielania).

6. Ubytki w zębach

Wybielanie nieleczonych zębów, to szczyt głupoty. A im głupszy człowiek, tym bardziej żali się na forach internetowych, że bolały i bolą go zęby. Jak można wybielać zęby profesjonalnym żelem, gdy w gębie same dziury i próchnica?
Żeby przystąpić do kuracji wybielającej, trzeba najpierw poleczyć zęby. Dziury to otwarta droga do organizmu i preparat może wejść w niepożądaną reakcję.

7. Nieusuwanie osadu

Nasze szkliwo to taka jakby szyba ochronna zęba. Na jej powierzchni powstaje dużo osadów i przebarwień. Powinniście używać dobrych past do usuwania osadu lub wybrać się na polerkę albo piaskowanie zębów.

8. Używanie złej szczoteczki

Najlepiej używać bardzo miękkiej szczoteczki. Nie podrażnia dziąseł i nie rysuje szkliwa.  Pamiętajcie, że im więcej pojedynczych włókien tym lepiej, bo skuteczniej i dokładniej usuniecie osad i płytkę nazębną.

9. Używanie tanich preparatów

Nie łudźcie się, że za 10 zł wybielicie zęby. Widzę na allegro zestawy jakiś specyfików albo bateryjnych lampek za 5zł i zastanawiam się, jak mocno trzeba być ograniczonym, żeby kupować takie rzeczy i świadomie niszczyć sobie organizm. Przecież z tego efekt będzie żaden.

Niech te punkty będą dla was 9-cio punktowym dekalogiem. Jeśli będzie go przestrzegać, to nie stracicie czasu i pieniędzy, tylko wybielicie sobie zęby.
Taka jeszcze moja mała dygresja – na świecie jest bardzo mały odsetek ludzi, którzy mają problemy z wybieleniem zębów. Reszta ma problemy z czytaniem instrukcji oraz wyborem odpowiednich preparatów.

No, to teraz zabierajcie się za kurację na poważnie, a ja zajmę się zimnym Kasztelanem, który już puka do mych drzwi. W końcu jest piątek wieczór, więc trzeba polecieć na bogato.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here